Uwaga: Ten artykuł jest oparty na materiałach z czasopism "Tempo" (Niemcy) i "Nieuwe Revu" (Holandia). Może zawierać sprzeczne i niewiarygodne informacje.
Burzum... Czerń lub ciemność. To słowo pochodzi z bardzo starego języka, o którym dziś już nikt nie pamięta. Jedynie okruchy czasu, czasu przeszłości, pamieta ją ten język, drżąc ze strachu. To jest język Mroku...
Oto słowa niejakiego Varga Vikernesa, znanego w podziemiu jako Count Grishnackh, lider norweskiej black metalowej grupy Burzum. Myśle ze ten cytat najlepiej poistuży na rozpoczęcie tego artykólu. A wlasciwie podsumowania, tego co działo sie jeszcze kilka lat temu w Krainie Wikingów zwanej Norwegią...
A wszystko zaczeło się, wiosną roku 1973, w miasteczku, zwanym Bergen... To własnie wtedy urodził się niejaki Christian Vikernes. Jego dzieciństwo nie należało do udanych, często był bity przez ojca, kiedy ten był w złym nastroju, to samo często spotykało także jego matkę.
Gdy Christian mial 14 lat, jego matka rozwiodła się z ojcem. Wtedy to w prezencie matka kupita mu gitare, na której szybko nauczył się grać, i grat na niej bez końca. Niedługo po tym utworzył swój pierwszy zespół Uruk-Hai (nazwa zaczerpnięta z "Wladcy Pierścieni"). W tym samym czasie zrezygnował ze szkołu, abu w całości poświęcić się muzyce, która stala się najważniejszą rzeczą w jego życiu.
W 1989 Vikernes po raz pierwszy poznał
Øysteina Aarsetha (starszego od Vikernesa o cztery lata), którego wszyscy znali pod pseudonimem
Euronymous (z mitologii greckiej - Książę Ciemności), Jak się później okazało był on członkiem
Mayhem, a także miał swój własny sklep płytowy w Oslo -
"Helvete". Oprócz tego zaczynał zajmować się własną wutwórnia
Deathlike Silence.
W tym samym czasie Vikernes często jeździł i odwiedzal
Aarsetha, przeważnie w jego
"Helvete", a później spędzali dużo czasu przy piwie, w jednej z knajp w Oslo, gdzie spotykali sie ludzie z kręgów Black Metal. Vikernes był za- Fascynowany
Euronymousem, a on sam uważal Vikernesa za miłego kolesia. Po jakimś czasie dopasował sobie kilku muzyków, i razem z nimi założył
Old Funeral. Jednak w tym zespole Vikernes nie zagości na długo, po jednym z koncertów stwierdził ze nie podoba mu się idea koncertowania. W wieku 18 lat Vikernes przeprowadził się do zakupionego przez jego matkę domu. Gdy zapadal zmrok zagłębiał się w norweskie historie i sagi Tolkiena. Z "Władcy Pierścieni" wybrał sobie dwie znaczące dla niego nazwy... "Burzum" - dla jego projektu, oraz "Count Grishnackh”-nowe imię ktore przybral. Co raz bardziej zaczął się, interesować życiem Wikingów. Tak właśnie wyglądało życie Vikernesa, bez żadnych większych kontrowersyjnych aktów, dopóki...
Oslo 1991 -
Euronymous postanowił wypowiedzieć wojnę chrześcijaństwu. Dwunastu podwładnych
Euronymousa, wśród których znalazł się także Grishnackh rozplanowali plan działania powierzony ludziom związanych ze sceną black metal w całej Norwegii. W tym czasie ginie dość kontrowersyjnie Dead, wokalista
Mayhem. Jak się później okazuje odebrat on sobie życie, strzelając ze strzelby myśliwskiej w głowe, której strzał wprost zmiażdżył jego mózg. Oto fragment listu, ktory napisal przed smiercia...
"Nie naleze do tego swiata, jestem lesnym demonem iz lasu pochodze, teraz chce do lasu wrocic." Wedlug raportu policji, w kilka minut po wypadku, zjawil sie tam
Euronymous. A przed przyjazdem policji zdążył zrobić zdjęcia, martwemu Deadowi. Kilka tygodni później
Satanic Circle rozpętato małą wo ine z angielskimi magazynami i muzykami, wysyłając do nich wyroki śmierci. Nieskończyło się jednak tylko na listach,... jednym z przykładów bylo podpalenie części domu wokalisty Therion, na drzwiach znalazł on list od Grishnackha...
"Byłem tu i wrócę". W tym czasie ukazują się pierwsze nagrania Burzum, jest to
reh'91, zawierający dość prymitywną muzykę, w dodatku bez wokalu. Niedługo po tym nakladem
Deathlike Silence wychodzi debiutancki Cd
"Burzum", już bardziej udoskonalony, pełny mrocznych zagrywek i histerycznego wokalu. Jedynie kawałek "War" jest odskocznią od calosci albumu, bardzo żywiołowy kawałek w klimatach starych nagrań Bathory. W tym czasie Grishnackh, jest coraz bardziej uznawany w kręgach
Satanic Circle, zajmując miejsce zaraz po
Euronymousie. W nocy 6 czerwca 91 płonie
pierwszy kościół w Norwegii, tym samym
Satanic Circle rozpoczyna wojnę z chrześcijanstwem. Zdjecie
spalonego kościołu znajduje się na mini-LP Burzum
"Aske". W nagraniach pomaga Grishnackhowi, Tomas Haugen, znany jako Samoth, basista Emperor. Niedugo po tym płonie nastepny kościół, a zaraz po tym nastepny w Bergen. W 1992 roku spłoneto ogółem 8 kościołów, podczas jednego z pożarów ginie strażak.
Podejrzany o podpalenie jest także i Grishnackh, jednak ze względu na brak dowodów ze strony policji, zostaje zwolniony. W tym miejscu już sprawy miedzy Grishnackhem a
Euronymousem; nie układają się najlepiej, Vikernes skał się rywalem
Euronymousa. Przedewszystkim chodziło o dwie rzeczy, ktorych Grishnackh nie mógł mu wybaczyć. Po pierwsze: odbicie mu jego dziwczyny, po drugie nie wydanie albumu Burzum, mimo tego że Grishnackh zaplacit mu 40.000 koron. 9 sierpien 93 Vikernes pożycza od matki samochód, bierze ze sobą na przejażdzkę, jednego z przyjaciół Snora. Po drodze jadą do jego domu, tam Snor ustawia bardzo głośno muzykę, tak aby sąsiedzi myśleli że jest w domu. Następnie udają się do miasteczka, do którego przeprowadził się niedawno
Euronymous, ze względu na to że dostawal ostatnimi czasu dużo pogróżek. Vikernes tylko dlatego wziął ze sobą Snora, bo dobrze wiedział że
Euronymous nie zechce mu otworzyć drzwi. Tak więc, gdy Snor już zadzwonil, i otworzyły się drzwi, Vikernes wszed wraz ze Snorem na czwarte piętro.
Aarseth widząc Vikernes byl bardzo zaskoczony, w dodatku obydwoje przeszkodzili mu w spaniu. Vikernes wyjął kartkę papieru, i powiedział ze chce porozmawiać o kontrakcie płytowym. Wewnątrz kłócili się na kilka róznych tematów. W pewnym momencie
Aarseth wyszedł do kuchni, a kilka sekund później za nim weszedl Vikernes, ktory wyjąwszy nóź pchnął go w plecy
Aarsthowi.
Aarseth w tym momencie upad, lecz próbował wstać I porozmawiać. Niestety Vikernes nie dał się już przekonać. Kiedy Vikernes zamachnal się aby zadać następny cios,
Aarseth odepchnął go, otworzył drzwi, i wybiegł na schody. Vikernes pobieg za nim, dogonil go i uderzył ponownie, ponownie...
Nastepnego ranka sąsiedzi
Aarsetha znaleźli jego zwłoki oraz strumienie krwi, przed swoimi drzwiami. Policja naliczyła 23 uderzenia nożem (16 w plecy, reszta w kark i głowe). Vikernes tego dnia byl spokojny, zawiadomil nawet szefa Candlelight Prod., dystrybutora plyt
Deathlike Silence, o tym że
EURONYMOUS NIE ŻYJE...!
Vikernes został aresztowany 20 sierpnia, policja znalazła w jego domu 150 kg dynamitu, ktory chciał użyć do wysadzenia zabytkowego kościoła z XI wieku. Kilka tygodni poźniej poicja aresztowała ok. 20 osob oskarżonych o podpalenia. Do lata 94 spalonych zostało 13 kosciolow. Vikernes byt przetrzymywany w areszcie w Oslo, około 9 miesiecy, i wtedy nadszedł dzień jego procesu. Jego prawnikiem byl Tor Erling Staff znany z programu TV, i z tego że był najbardziej kontrowersyjnym prawnikiem w Norwegii. Vikernes na procesie cały czas milczał. Z tego co wiadomo prawnik próbował przekonać sad, o tym że oskarżony nie był w pełni władz umysłowych, w czasie morderstwa, Nie dało to jednak większych skutków, zbadało go dwóch specjalistów i zaprzeczyli temu. Kiedy sędzia odczytał wyrok Vikernes zupełnie sie tym nie przejął, uśmiecha jąc się do jednej z kamer. Został skazany na 21 (at więzienia, zaś jego przyjaciel na 8, za współudział w morderstwie. Vikernes dostat maxymainą karę za morderstwo, w Norwegii.
Ody tę wiadomośc podała telewizja, nastepnej nocy, spłonęły dwa kościoły, pięć tygodni później zapłonął kolejny. A co sądzi o procesie Vikernes?...
"To była zwykła pokazówka dla mediów. Moj adwokat był pedałem (kiedy otwarcie powiedziałem w sądzie, że jestem przeciwko homosesualistom, on nie zareagowal). W dodatku Samoth i Faust (członkowie Emperor - przyp. red) zeznawali na moją niekorzyść". Poza tym jedyną rzeczą, której żałuje w tym momencie Grishnackh, nie jest napewno zabicie
Euronymousa, á to, že nie zabił człowieka, który był razem z nim w czsię przestępstwa...
"Do tego stopnia przejął się w sądzie, że zaczął zeznawać przeciwko sobie, a mogt wyjść z tego bez konflikkownie..." ...Grishnackh zostaje przeniesiony do więzienia w Bergen. Mimo to Vikernes nie rezygnuje z kontynuowania ciemnej scieżki muzyki Burzum... Poza tym kontynuuje działalność wytwórni
Cymophane, wytwórni, którą założył pod koniec 1991 roku. Prace nad
Cymophane powierza swojemu pracownikowi. Dzięki temu wychodzi nowy album Burzum -
"Det Som Engang Var", dystrybucją tej płyty zajmuje się
Misanthropy Records, prowadzona przez Diamande.
Album ten jest już bardziej dojrzały od poprzednich jego dokonań. Klawiszę są bardziej urozmaicone, to samo można powiedzieć o muzyce. Niedługo po tym ukazuje się płyta
"Hvis Lyset Tar Oss", muzycznie w tych samych klimatach, z wiekszą ilością klawiszy i syntezatora.
Tak więc mimo że Vikernes odsiaduje wyrok w więzieniu, nie nudzi się za bardzo, posiada czterościeżkowy magnetofon i syntetyzer... W tym czasie zostaje zmuszony do obcięcia włosów, sam jednak twierdzi ze obcią je ze względu na niesamowite ciepło, panujące w więzieniu w lecie. Mijają dni, miesiące, pojawia sie czwarte dzieło Burzum -
"Filosofem". Tu mamy do czynienia z trochę inną postacią Burzum, Wokal puszczony przez komputer, totalnie zfuzowane gitary, i dobra praca perkusji. To mamy na pierwszej stronie, zaś na drugiej... klawisze, syntezator, inspirowane norweskim Folklorem.
Na okładce znajduje się adres do
Norsk Hedensk Front (Norweski Front Pogański), czyli adres organizacji Vikernesa, promującej norweski styl życia, kulturę...
Niedługo po tym, jak niosą plotki, Vikernes zostaje przeniesiony do więzienia o zaostrzonym rygorze, z zupełnie niewiadomych przyczyn. Przedłuża się data wydania płyty "Balder's Død", zapowiadana na koniec 96.
Na przełomie sierpień/wrzesień, dzięki Mystic Prod., na licencji
Misanthropy Records, ukazuje się w Polsce nowe dzieło Grishnackha i Burzum, zatytułowane
"Dauði Baldrs", czyli sześć niezwykłych opowieci z krainy Balder.
Jak było wiadomo, płyta ta miała być zupełnie inną od pozostałych pozycji Burzum, I taka też jest... zupełnie INNA! To już zupełnie inna muzyka, inny klimat, choć nie taki sam, to wprost powalający na kolana. 6 utworow w wprawdziwie symfonicznej oprawie. Zero gitar, perkusji, wokalu, tylko dźwięki klawiszy, czasami brzmiących jak hymny norweskich ojców, czasami jak oda do zapomnianych chwil, nostalgiczne i depresyjne dzwięki, które wprowadzają w totalne oderwanie się od prawdziwej rzeczywiłości.
"Dauði Baldrs" jest płytą, ktora może nas przenieść, w zupełnie inny i zapomniany świat. Jesti już się w niej zagłębimy, nie będziemy zwracać uwagi na jej monotonie, czy inne rzeczy... to jest własnie sila tej płyky. A gdy dojdzie do tego okładka płyty, i jej wnętrze, myśle że każdy komentarz byłby zbyteczny. Jedno wiem napewno... ta płyta już na zawsze pozostanie w mej pamięci, a dużo ludzi odwóci sie do obecnych dokonań Burzum plecami...
"Dauði Baldrs" miała być ostatnia, płyta Burzum, czy tak będzie, o tym prawie nikt nie wie, Czyżby "smierć Baldera", oznaczała śmierć Burzum?...
Na tym chcialbym zakończyć ten artykut który zresztą nie powstałby, gdyby nie kilka pism, z których zostały zebrane, Le informacje... Thrash'em all, Sadistic, Infernal Death, Post Mortem, E.O.N... oraz kilka innych... Mam nadzieję że nikt nie będzie mi miał za złe, że poswięciłem właśnie temu czlowiekowi te 5 stron. Od strony muzycznej Burzum był i jest dla mnie odwieczną inspiracja, i tego sie nie wyżeknę, a sprawy i konflikty, który wydarzutu się wtedy w Norwegii...
Autor: Karol Jaszewski (© 1997 "Horna" magazyn, Polska)